wtorek, 14 czerwca 2016

taca z różami

Dzień dobry, 
dziś kolejny dzień i kolejne wyzwania przed nami a może przede mną, odnośnie wczorajszego postu bardzo dziękuję za słowa oparcia i otuchy, ale powiem Wam że niefajnie jest wiedzieć, że więcej osób wie o czym pisałam, oznacza to że niestety nie jestem sama:(.
A szkoda, bo powinno być dobrze, powinno być kolorowo, ale nie o tym dziś już się pożaliłam i więcej nie zamierzam.
 Dziś jak codzień natłok pracy i niewiele czasu, piję już drugą kawę i nie wiem czy to przesilenie czy pogoda, ale nie powiem, żeby kawa przeszkadzała mi w przysypianiu. 
Dobrze że głowę jestem w stanie trzymać w pionie i oczy nie do końca mi się zamknęły , więc symulacja żywej i przytomnej odsoby bardzo mi wychodzi.
nie widać tego szału i przerażenia w oczach, że jeszcze ciś muszę, że niewiele czasu zostało a ja do końca nie jestem ogarnięta:D 
Własnie, że jestem ogarnięta, właśnie że wstałam i jestem na chodzie:D
Dziś oczekuję na dostawę papierów ryżowych więc wieczór spedzę w upojnych ramionach pracy:),  obrabianie zdjęć i wstawianie, w sumie to przywykłam już do tego że mój czas składa się głównie z pracy, w oczach pojawiają mi się dwa światełka i syndrom zombie, który pcha mnie do przodu, mimo iż powinnam już dawno paść, bo moje ciało i umysł już dawno są uśpione, a siedzę i obrabiam te zdjęcia jak świstak zawijający tą biedną czekoladę w pazłotka:D. Poza tym ostatnio się rozleniwiłam i coraz mniej rzeczy tworzę, ale jestem na drodze do postanowienia poprawy. 
Tacę, którą dziś pokazuję zrobiłam troszkę temu. 
Nie wiem czy się Wam spodoba ale mam nadzieję, że tak.
Poza tym powiem, że zrobiłam już kilka bombek, niedługo się pochwalę, wiem, że to nie czas, ale poniekąd trzeba juz zaczynać robić, bo jeżeli chodzi o moje prace wymagaja długiego lakierowania, więc każda warstwa musi wyschnąć, poza tym nie lubię robić prac na ostatnią chwilę, a nawet unikam rzczy na już, na jutro, jeżeli się czegokolwiek podejmuję, to potrzebuję 5-7 dni :).
Wynika stad że jestem powolna, oj i to bardzo :D 
Nie szkodzi, każdy ma swoje preferencje i przyzwyczajenia, ja nie do końca lubię presję, chociaż nie powiem, że mijam adrenalinkę:D
 Czasem mam jej aż nadto, a czasem się ślimaczę jak ........
dokończcie sobie sami jak:D
 Rozgadałam się jak ostatnio rzadko, ale kto mi zabroni :D najwyżej można tekst  minąć i przejrzeć obrazki, co kto lubi i co kto chce:D, a tyczczasem życzę Wam słonka miłego slonecznego dnia i gumowej doby oraz wielu twórczych chwil w tej dobie.


 










www.swiatdecoupage.pl

12 komentarzy:

  1. Piękna taca!!!
    Głowa do góry, nie daj się! Dostrzegłam fajną zmianę -fryzury, czyli idzie ku lepszemu. Pewnie jeszcze troszkę czasu i ujrzysz światełko, czego życzę Ci z całego serca:))

    OdpowiedzUsuń
  2. Taca prześliczna Edytko i mam nadzieję , że już troszkę Tobie lepiej na duszyczce ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak Marto, wygadałąm się i mi trochę ulżyło, dziękuję :)

      Usuń
  3. jestem pod wrażeniem...przepiękna

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie, że się trochę rozpisałaś :) A taca piękna, bardzo elegancka i z nutą romantyzmu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak na "ślimaczka" to całkiem nieźle. Jedna za drugą przecudne prace.Głowa do góry!

    OdpowiedzUsuń
  6. Hej Edytko Kochana, ominełam Twój poprzedni post , ale już nadrobiłam w czytaniu. Och niestety i mnie dotknął taki ból, ze zawiodłam się na tylu ludziach, wczoraj moja koleżanka z liceum mi mówiła że w stanach ma to samo. Ja powiem Ci Kochana, że strasznie się od separowałam od ludzi. Kiedyś będąc nastolatką miałam mnóstwo przyjaciół, a przynajmnije tak mi się zdawało, bo gdy na studiach wszystkie drogi się rozeszły okazało się , że przysłowie;' prawdziwych przyjaciół poznasz w biedzie' abrało głębokiego sensu. Dlatego teraz tylko Szymcio i moja rodzina się liczą i oczywiście blogowy świat To mi w zuperłności wystarcza , Buziaczki Kochana i trzymaj się :* ps. Taca jestrewelacyjna !

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za czas poświęcony na obejrzenie moich prac, a także za każde słowo, jakie zechcecie zostawić po sobie.