poniedziałek, 11 stycznia 2016

złote jaja -szlagmetal i szlagaluminium , ciąg dalszy :)

Witajcie, 

dziś przychodzę z ukończonymi jajeczkami ze szlagmetalu i szlagaluminium, 
nie wszystkim te jajeczka przypadły do gustu, otrzymały małą dozę krytyki ,
 że widać styropian, 
jajka były zagruntowane, może za mało warstw:)
było też kilka uwag, że jajeczka robi się na akrylu, 
bardzo dobrze, że są uwagi krytyczne, dzięki temu mamy możliwość rozwoju i poprawiania naszych niedociągnięć, na chwilkę obecną przy tych jajeczkach nie wzięłam sobie tego do serca, kolejnym razem obiecuję że się poprawię,  bo ta smocza skórka jak na razie ma swój urok, a  na "żywo" jest dużo mniej widoczna , kolejne pisanki będą ładniejsze, a przynajmniej się postaram , żeby były, poza tym nie każdy chce pracować ze szlagmetalem i akrylem, można też spróbować czegoś innego, zobaczyć czy nam pasuje.
Z takiego też założenia wyszłam ja i tak też powstał  kursik jak wykonać takie jajo jest tu.
Jajeczka dostały tone lakieru :) i końcóweczki, które można nabyć między innymi tu :) 
tymczasem efekt końcowy do oceny poniżej i poproszę o wszelkie uwagi, 
wiadomo, że te krytyczne są mało przyjemne, ale są bardzo pomocne w poprawie naszych poczynań, w ulepszeniu tego co dotychczas robimy, także bardzo dziękuję i za te miłe i za te krytyczne i życzę Wam miłego początku tygodnia.
Przyłączam się do zabawy  o ile  mogę




















24 komentarze:

  1. Dla mnie są super! Po pierwsze jajo nie jest gładkie - chyba że gęsie, i ta faktura jest fajna. Po drugie - dlaczego na akrylu, każdy robi na czym chce :) Fajne są i tyle.

    OdpowiedzUsuń
  2. Faktycznie widać "strukturę" styropianu, ale nie wiem, ile warstw trzeba by było nałożyć, żeby to zakryć... przerabiałam to kiedyś przy bombkach... ale powiem szczerze, że jestem ciekawa efektu jaki byłby uzyskany przy użyciu akrylowego jajka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale jaja! Fantastyczne! Jestem pod ogromnym wrażeniem tych dzieł. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ciekawe takie biżuteryjne :-). Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. mi się tam one podobają, nie znam tej techniki więc jak dla mnie piękne są :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ciekawy efekt. Wcale nie przeszkadza mi w nich struktura styropianu. Są śliczne. Można też spróbować na drewnianych jajkach. Ja bardzo lubię z nimi pracować. Po co się ograniczać do akrylu tylko (ja go nie lubię, bo jednak to plastik).

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak dla sa Piekne i takie jakie sa Podobaja mi sie Baardzo!!! :) Milego Nowego Tygodnia Ci Zycze !!! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dla mnie są piękne. I nie widzę niedoskonałości :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak dla mnie ta smocza skórka jest całkiem,całkiem-podoba mi się;) Choć nie znam się na tej technice,ale jak dla mnie bomba;)No i widzę,że asortyment w sklepiku się powiększa-super;) Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Śliczne Edytko ,podoba mi się ta faktura ,ja nie lubię zbytnio całkiem gładziutkich jaj.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. hmm... ja poprostu nie wiedziałam , ze ta lekko przebijając struktura styropianu to niedociągnięcia :) myślałam że to efekt zamierzony i normalny bo mi się podoba :) dla mnie te jaja sa rewelacyjne i je szczerze podziwiam - bez fałszywego słodzenia

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja stanę w obronie faktury styropianu wyzierającej spod szlagmetalowej warstwy. Moim zdaniem przy prawie jednolitym kolorze zdobienia dodatkowa faktura dodaje przedmiotowi uroku. Wiem, że są osoby, które styropianowe jajka i bombki starają się za wszelką cenę wygładzić. Ja natomiast jestem zwolenniczką wykorzystywania ich faktury w tworzonych pracach. :)
    Pozdrawiam Cię Edytko bardzo serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. śliczne i bardzo ciekawy efekt! no i oczywiście to coś nowego do podziwiania :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mnie też się podobają, ale ja osobiście nie przepadam za grubaśnymi warstwami podkładu, w końcu styropian to styropian :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Edytko ja robię teraz akrylowe od środka- klej tapowałam gąbką imam ten sam efekt co nakładanie sreberka na styropian- Mnie ten efekt podoba się i to chyba bardziej niż jakby było całkiem gładziutkie, ale to wiadomo rzecz gustu.
    Nie wiem czy wiesz ale ten temat jest u nas w tym miesiącu :D
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  16. Pięknie zmierzyłaś się ze złoceniami. jaja super!

    OdpowiedzUsuń
  17. O jakie piękne jajka, bardzo mi się podobają. Są piekne, ja się na razie do takich przymierzam i chętnie poczytam o każdych doświadczeniach. Co do styropianowych to ja najpierw je trochę szlifuję papierem ściernym i potem gruntuję. Szlifuję głównie z dużych nierówności (to oczywiście zależy od jakości jaj :-) Pozdrawiam serdecznie :-) Będę wpadać :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ale JAJA! A tak poważnie - rewelacja! Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za czas poświęcony na obejrzenie moich prac, a także za każde słowo, jakie zechcecie zostawić po sobie.