poniedziałek, 26 stycznia 2015

Dwa aniołki z masy solnej

Witajcie,
 dziś dwa aniołki z masy solnej, zdjęcie tylko jedno (niepodobne to do mnie) , ale więcej nie zdążyłam zrobić:) 
Aniołki w rzeczywistości były dużo ładniejsze niż na zdjęciu, ale cóż jaki fotograf taki efekt:D i proszę mi nie mówić że złej baletnicy .....:D bo tym razem to się mnie nie tyczy, ale tylko tym. Zdjęcie było pyknięte na prędce i takie są oto efekty, ale za to program do obróbki się przydał i coraz bardziej się ze mną zaprzyjaźnia albo raczej ja z nim.
 Może niedługo zostaniemy dobrymi kolegami.
A tymczasem życzę Wam udanego wieczoru.





15 komentarzy:

  1. No przecież bardzo ładne zdjęcie , a anioły jeszcze ładniejsze , te stópki jakie słodkie wychodzą :)
    a z jakim programkiem się zakolegowałaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Diano photo scape, została mi polecony i jest fajny

      Usuń
  2. Ten pierwszy to walentynkowy chyba?

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczne, zwłaszcza ten z serduchem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Twoje anioły Edytko stają się coraz pikniejsze !!!
    cudnie się rozwijasz :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak to jestem zakochana w Twoich aniołkach :) Są cudowne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Photo scape to mój najlepszy przyjaciel, bez niego nic bym nie pokazała:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki Tobie się z nim zaprzyjaźniłam, sama mi go poleciłaś:) dziękuję

      Usuń
  7. Masz bardzo dużo pomysłów na swoje cudne anielice:) Są boskie!
    Pozdrawiam cieplutko!
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczne aniołki , najważniejsze że uwiecznione nim poszły do włascicieli , chociaż zdjecie nie jest złe
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Przecudne aniołki, fajne kiecki im zrobiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Urocze :) Tęsknię za aniołolepieniem - będę to musiała nadrobić po sesji :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Fantastyczne, w takim wydaniu do pokochania od razu:-)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za czas poświęcony na obejrzenie moich prac, a także za każde słowo, jakie zechcecie zostawić po sobie.