poniedziałek, 12 stycznia 2015

Duża anielica


Witajcie, 
dziś przychodzę z pracą z masy solnej, ostatnio lepiłam z masy przed Mikołajem, więc troszkę temu, a anioły lepiło mi się całkiem miło, wczoraj ukończyłam tego oto Stróża domowego ogniska i
dziś myślałam, że anioł, który powstał będzie idealny na cykliczne kolorki u Danusi, ale właśnie wyczytałam, że praca ma być dwukolorowa i jestem w kropce, kurcze muszę bardziej pomyśleć nad zestawieniem dwukolorowym:). 
Dziś u mnie wichurowy wiatr już ucichł i słońce wyziera zza chmurki, mam nadzieję, że już będzie bezwietrznie, bo to co było w nocy zakrawało na jakąś apokalipse.
Miłego dnia Wam życzę.










19 komentarzy:

  1. Ale śliczność! I włoski piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ooo- trochę inna! Niesamowite te anieliczki Twoje!

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawie się prezentuje. Pozdrawiam ciepło :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie też wiało :/ Aniołek prezentuje się świetnie, bardzo ładnie mu w tych włoskach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczny aniołek:), do twarzy mu w tych włoskach.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo bardzo ładny i jaki idealny nosek :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Te duże to moje ulubione... :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. A u mnie ciągle wieje :-(
    Do twarzy temu aniołkowi w takich włosach :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Twoje Anioły mają śliczne twarzyczki :) W tym bardzo urzekła mnie szata i ten uroczy mały bukiecik :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piekna :))) U nas wkoncu wiatry troszke przeszly. Byyle do wiosny ,a nawet lata jak dla mnie :))) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za czas poświęcony na obejrzenie moich prac, a także za każde słowo, jakie zechcecie zostawić po sobie.