wtorek, 4 listopada 2014

świecznik z kieliszka x 2

Witajcie,
bardzo Wam dziękuję za tak liczne i tak miłe komentarze, dziękuję że do mnie zaglądacie.
Dziś dla odmiany po masie solnej chciałam Wam  pokazać świeczniki, jakie zrobiłam kilka dni temu, już miałam okazję je wypróbować, bo wyłączono prąd i musiałam przy świeczce troszkę posiedzieć.
Zdały egzamin.
Miłego wieczoru.









20 komentarzy:

  1. WoW!!!
    Jesteś taka wszechstronna , czego się nie dotkniesz zamieniasz w śliczności .

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakie ładne!!! Muszą pięknie wyglądać kiedy są zapalone :)

    OdpowiedzUsuń
  3. piękne!! czyżby papier ryżowy wykorzystałaś??

    OdpowiedzUsuń
  4. Robiłam kiedyś takie:) Muszę koniecznie do nich wrócić, bo pięknie wyglądają podświetlone płomieniem.

    OdpowiedzUsuń
  5. super wyszło ..a kleiłaś na zewnątrz serwetkę czy w środku?
    ja kleiłam w środku i było strasznie trudno

    OdpowiedzUsuń
  6. piękne!!!!!!!!!!!!!!!
    bardzo piękne!!!!
    czy to serwetka czy papier?
    pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Skąd Ty czerpiesz takie piękne pomysły :))) Zima tuż, tuż a u Ciebie dekoracja już gotowa :))) ...ja nie mam czasu nawet pomyśleć o swojej :)
    Pozdrawiam Marta :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przepiękne, jak wszystko co wychodzi spod Twoich rąk:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ładnie przyklejony motyw;)

    OdpowiedzUsuń
  10. serwetkę kleiłam na zewnątrz, żeby nie było niespodzinaki przy paleniu świeczki i oklejałam całość papierem ryżowym

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale ładne! Świetnie Ci wyszły :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne świeczniki, super wyszły :) Robiłam kiedyś podobne, ale zachęciłaś mnie, żeby znowu spróbować... o ile się wyrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny pomysł! A świeczniki wyszły rewelacyjnie!

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękne świeczniki a ja w polu co do świąt...

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za czas poświęcony na obejrzenie moich prac, a także za każde słowo, jakie zechcecie zostawić po sobie.