piątek, 14 listopada 2014

Ciasteczka anyżowe moja miłośći niebieski Anioł

Witajcie,
zima chyba zbliża się do nas  juz dużymi krokami, robi się zimno i jakoś tak mało przyjemnie na dworze. Wiosna za oknem znikła.
Postanowiłam zrobiś sobie ciasteczka anyżkowe, żeby "rozświetlić" sobie zimne dni.
Uwielbiam anyż , lukrecję, cukierki pieprzowe, 
czyli wszystkie żelki czarne kupione są moje, czarne lub czarne w otoczkach, uwielbiam:))).
Wiem, że mało ludzi je lubi, nie szkodzi, ciastka jak dla mie są pyszne.






Poza ciasteczkami powstała kolejna duża anieklica, w niebieskiej sukience.






Dziękuję za wszystkie pozostawione  komentarze, za to że zachęcacie mnie do dalszej pracy.
 Życzę Wam miłego weekendu i następnego razu.

23 komentarze:

  1. a ja lubię anyżkowe ciasteczka :P hehe i Twoje anielice!!Te to nawewy uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też lubię anyż, lukrecję, etc:-) Ciacha wyglądają apetycznie, a aniołek- tradycyjnie- uroczy:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciasteczka mniam, mniam, smakowicie wyglądają, ale aż szkoda jw zjadać z tymi figurkami na wierzchu.Anielica w tej niebieskiej sukience, zabrała chyba twoje oczy, takie ciekawe świata.
    Edytko, mam prośbę, chyba niektóre komentujące, również się do tego przyłączą.
    Proszę, jeśli to możliwe, umieść ten gadżet komentarzy pod postem, bo ciężko go znaleźć jak jest nad postem, a to bardzo utrudnia nam wpisy. Z góry dziękuję i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. ciasteczka ...ummmmmm :)
    aniołek ..eh ....do wszystkich skrzydlatych mam słabość :))))

    OdpowiedzUsuń
  5. O matko - te ciasteczka to arcydzieła! Jak je tu jeść?! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Edytko tych ciasteczek to szkoda jeść - tak cudnie wyglądają! Masz Kochana bardzo zdolne rączki :). Kolejny anioł - śliczny :)
    Pozdrawiam i życzę udanego weekendu!
    Marta :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też lubię anyż i chętnie bym je schrupała;)

    OdpowiedzUsuń
  8. wiesz co Edytko ja nigdy nie jadłam ciasteczek anyżkowych, tak w ogóle to nie wiem jak smakuje anyż, ale ciasteczka wygladają bardzo smacznie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie mogę oderwać wzroku od tych ciasteczek, tak mi się podobają :-)
    Buziaki :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo dziękuję za wszystkie te miłe słowa, co do zmiany gadżetu od komentarzy nie wiem jak go zmienić i przenieść na dół, to chynba kwestia szablonu, ale poszukam może mi się uda

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie znałam takich ciasteczek, a anyż bardzo lubię :) Lukrecję też i nałogowo wybieram czarne żelki :))) Anielica piękna jak zawsze, wzory na sukience są cudne :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciasteczka pachną. Podziwiam twarze i oczy Twoich aniołów - piękne. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciasteczka wyglądają bardzo smakowicie :) i z chęcią bym ich spróbowała :)
    Anieliczka prześliczna!!!! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Czarne cukierki i żelki - NIE. Nie znoszę :) Ale Twoje ciasteczka wyglądają tak uroczo, że pewnie bym się im nie oparła :) Aniołek super. W dzisiejszym poście dodam zdjęcia foremek, o które prosiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ciacha wspaniale wygladają - anyż uwielbiam a anielica jest piękna i cudne ma oczy - buziaki ślę Marii

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja tam lubię anyż... ciasteczka takie pyszne, że już ich nie ma...:)
    Anielica - cudna!

    OdpowiedzUsuń
  17. anyżu nie lubię ale takich ciasteczek chętnie bym zjadła :)
    anielica jak zawsze perfekcyjna!!

    OdpowiedzUsuń
  18. Fantastycznie wyglądają te ciacha ale z anielicy jeszcze większe ciacho :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jeszcze raz dziękuję za prezenty :) A te ciastka śnią mi się po nocach, nie śpię nie jem, szukam odpowiednich form i anyżu :)

    OdpowiedzUsuń
  20. ja jestem z tych nie lubiacych anyżu :P ale ciasteczka wyglądają ślicznie

    OdpowiedzUsuń
  21. Anyż uwielbiam i lukrecję a Twoje ciastka to małe dzieła sztuki :)
    Jak można je jeść skoro takie piekne ?

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za czas poświęcony na obejrzenie moich prac, a także za każde słowo, jakie zechcecie zostawić po sobie.