wtorek, 2 września 2014

Ikona z Matką Boską

Dziś ikona podarowana mojej mamie przez jej wnuczkę, a wykonana przez córkę...:D
i tak zapętliłam się w pisaniu , ale co tam grunt, że moja mama zadowolona i ikona zawisła na ścianie  i nie mówiła, że nie trzeba było, czyli znak, że naprawdę się podoba.

Moje wrodzone adhd nie pozwala mi siedzieć bezczynnie, jakoś tak mi się porobiło, że zawsze znajdę sobie coś do porobienia nawet jak nic teoretycznie nie ma i nie trzeba.
U mnie za każdnym razem jest co robić, jak nie dla przyjemności to z obowiązku.
I tak wkoło, albo lepie, albo kleje, albo domalowuje ale najbardziej nie lubię na mopie jeździć, zawsze kiedy tę czynność wykonuję przypomina mi się kawał "Pani sprząta czy odlatuje?"






15 komentarzy:

  1. Wspaniały prezent:-) Mama na pewno jest zachwycona:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna, taki słodki ten mały Jezusek:)

    OdpowiedzUsuń
  3. HIhi...musiałam przystanąć, żeby zastanowić się nad tymi koligacjami, ale suma sumarum trybnęłam ;P
    Ikona oczywiście piękna! Jak to u Ciebie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też bym chciała mieć takie adhd , to bym nadążyła :)
    Piękną ikonę sprezentowałyście mamie czyli babci :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jednym słowem piękną ikonę wykonała córka żeby wnuczka mogła podarować babci :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem pod WIELKIM wrażeniem, cudo!

    OdpowiedzUsuń
  7. A jak to zrobić ?

    OdpowiedzUsuń
  8. Tymi ręcami??? Ale jak??? Ty sama to malujesz??? Nie jest to mój typ sztuki, ale wykonanie prze-WoW !

    OdpowiedzUsuń
  9. Kurde, wszechstronna jesteś babeczko! :-)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za czas poświęcony na obejrzenie moich prac, a także za każde słowo, jakie zechcecie zostawić po sobie.