poniedziałek, 8 września 2014

Duża Anielica

Witajcie, 
dziś kolejna masosolna duża anielica, polubiłam ich robienie, chociaż przenoszenie ich  na blachę i pieczenie wcale nie jest fajne, jednak samo lepienie a później malowanie to fajna sprawa, 
życzę Wam miłego początkowotygodniowego wieczoru i głowa do góry za chwilę będzie piątek:)

 








13 komentarzy:

  1. Jak pięknie potrafisz wyczarować kolory na sukniach :)
    Nie tylko anielice są coraz piękniejsze , ale muszę przyznać ,że już nie masz co narzekać ,że zdjęcie CI nie wyszło :)
    I te serduszko, no właśnie .... dziękuję CI za Twoje serducho i za niespodziewane niespodziewajki , jesteś niesamowitą osóbką .
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna!! A kolorki na sukni wprost powalają!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak zwykle zachwycająca twarz, te wyraziste oczy!

    OdpowiedzUsuń
  4. piękna a skrzydełka wyglądaą uroczo:)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Jaka piękna! Ma prześliczne oczy i takie dopracowane szczegóły, jak to się stało, że ja wcześniej Cię nie odwiedziłam :-) pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. dziękuję za wszystkie miłe słowa

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za czas poświęcony na obejrzenie moich prac, a także za każde słowo, jakie zechcecie zostawić po sobie.