poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Anioł Stróż

Witajcie, 
dziś anielica w granatowej sukni z kwiatami, jestem z niej zadowolona, gdyż po upieczeniu wyglądała bardzo źle,  ponieważ chciałam  sobie ułatwić zadanie i podkręciłam piekarnik do 180' C anielica miała spaloną twarz i wybałuszone oczodoły, ciasto wstało w miejscach gdzie powinno być płaskie, na szczęście udało mi się ją odratować dużo dłubaniny, skubniny i łatania, ale udało się i oto ona.







19 komentarzy:

  1. Brak mi słów, żeby wyrazić ogromne uznanie dla Twojego talentu i aniołów :-) Prześliczna praca!

    OdpowiedzUsuń
  2. Gdybyś nie napisała, że coś było z nią nie tak, nigdy bym na to nie wpadła. Możesz być z siebie dumna, bo wyszło świetnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Coraz lepsze wychodzą Ci te anioły :) Coraz ładniejsze buzie mają. A z temperaturą to małe przegięcie! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaj!!! ja też czasami z niecierpliwości smażę swoich srzydlatych do przesady:))) fajny anioł, nie widać "dłubaniny" naprawczej!!! pozdrawaim!

    OdpowiedzUsuń
  5. Nawet nie widać, że to anioł "po przejściach":)

    OdpowiedzUsuń
  6. Edytko, ale się uśmiałam z wybałuszonych oczodołów, uwielbiam takie hasła:)
    Spokojnie, anielica uratowana!

    OdpowiedzUsuń
  7. jest piękna i prześlicznie pomalowana :)))
    kłaniam się :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Absolutnie nie widać, że materiał sprawiał ci kłopot - anielica jest przepiękna!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ostatnie Twoje anielice , i ta z ziemniaczanej , są bardzo urocze , podoba mi się faktura na sukniach i śliczne kwiaty

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo fajnie wyszła :) Nie widać żadnych braków :) Ale z temperaturą to poszalałaś :))

    OdpowiedzUsuń
  11. jakbyś nic nie napisała to tu nic nie widać, że anielica po takich przejściach ;)
    PIĘKNA!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. W ogóle nie widać, że podczas pracy sprawiała jakiekolwiek kłopoty;-) Efekt końcowy bardzo ciekawy:-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Hej, gratuluję pracowitości i przy aniołkach. Ja swego czasu próbowałam coś tam wykonać z masy solnej i wiem, że nie jest to proste. Mi nie wyszło, więc tym bardziej doceniam. A talentu plastycznego u mnie niewiele. Pozdrawiam Cię i dodaję bloga do obserwowanych :) http://karo-dekor.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. bardzo dziękuję i doceniam tak miłe słowa

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za czas poświęcony na obejrzenie moich prac, a także za każde słowo, jakie zechcecie zostawić po sobie.