poniedziałek, 9 czerwca 2014

Konopki mufinkowe

Witam wszystkich bardzo serdecznie w ten upalny 30-sto stopniowy poniedziałkowy ranek,
lato zawitało do mnie pełną buzią, sądząc po zapowiedziach pogody w tv i radio, nie tylko do mnie:).
jest ciepełko i chciałoby się położyć nad wodą i poleżeć, niestety wakacji w pracy nie ma:D a do urlopu jeszcze trochę czasu mi zostało, dziś po prawie dwuletniej przerwie przesiadłam się z pojazdów mechanicznych napędzanych silnikiem sopalinowym na pojazd mmniej mechaniczny o napędzie dwumięśniowym:D albo raczej dwunożnym:d - na rower. 
Po przyjechaniu do pracy na razie żadnego dyskomfortu nie odczuwam, nóżki nie bolą, pupa od siodełka też nie, bo ja jeżdzę z siodełkiem, a raczej na siodełku:D  nie tak jak Panie z kawałów:D:D. 
Sądzę, że może na zakwasy jeszcze za wcześnie pewnie jutro odczuję, ale na razie jestem dobrej myśli.
 A teraz przedstawiam 3 malutkie aniołki mufinkowe, z konopnymi włoskami, wszystkie szukają domu.
 A teraz życzę Wszystkim miłego dnia i udanego tygodnia pracy.








9 komentarzy:

  1. Jestem pewna, że długo nie będą szukały, idealnie pasują do kuchni. Ja bardzo tęsknię za rowerem, na razie podróżuję piechtowózkobusem:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudne aniołeczki. Jestem pewna, że ktoś gdzieś na nie czeka:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mchmmm, aniołki mają bardzo całuśne usteczka ;-). Ja też kiedyś rowerem dojeżdżałam, ale mam 12 km, więc długo mi to zajmowało czasu. Gdyby nie to, że wcześniej musiałam się budzić, pewnie bym w tym wytrwała... ale sen kocham ponad wszystko ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Panie z dowcipów, powiadasz:)))?
    Edytko, świetnie, że jeździsz na rowerze, będziesz miała piękną sylwetkę i na pewno lepiej tak, niż autkiem:)
    No a Anioł? Przepiękny, a narobiłaś mi apetytu na babeczki z pianką truskawkową...
    CUDO!
    Buziaki. ANia

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za czas poświęcony na obejrzenie moich prac, a także za każde słowo, jakie zechcecie zostawić po sobie.