piątek, 13 czerwca 2014

brązowa Konopka z różą

witajcie,
dziś mój czas albo jest lepiej zorganizowany, albo ja jestem kompatybilniejsza z otoczeniem, bo nawet jakoś lepiej sobie z obowiązkami poradziłam, ale chyba nie powinnam chwalić dnia przed zachodem słońca.
A słonko świeci pięknie, jest troszkę chłodniej, minęły tropikalne upały, 
 właściwie to jest w sam raz
ciepełko i wiaterek wieje, byle do popołudnia i albo trochę polepię albo zajmę się błogim lenistwem, właśnie się zastanawiam, którą opcję wybrać, bo obie są kuszące i to bardzo.
Lepienie sprawia mi przyjemność i to dziką ale też mam książkę do skończenia, a czytać też  bardzo ale to bardzo lubię. 
No i osiołkowiw żłobie dano ... a wiadomo jak osiołek skończył, więc oby u mnie tak się nie zakończył dzień, że zajmę się innymi koniecznymi pracami:).
A teraz prezentacja panna Konopka z różą i wyrazistym spojrzeniem.
Życzę Wam miłego weekendu i odpoczynku od trosk i obowiązków dnia codziennego.


 





5 komentarzy:

  1. Ojej coraz lepiej idzie Ci lepienie!!!! Bardzo podoba mi się ten aniołek!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Potwierdzam - Twoje prace nabierają coraz bardziej "Twojego" stylu i są coraz fajniejsze :)))
    Też się zmagam z takimi dylematami ;) Zwłaszcza, że ostatnio kupiłam kilka nowych tytułów i żal mi odkładać książkę na bok ;)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja bardzo uwielbiam upaly :) Tesknie wrecz za nimi hihih. Piekna skromnisia z masysolnej :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za czas poświęcony na obejrzenie moich prac, a także za każde słowo, jakie zechcecie zostawić po sobie.