wtorek, 10 czerwca 2014

Anioł


Dziś drugi dzień jazdy rowerem, nie jest tak źle jakbym się obawiała, jestem roszkę obolała, ale na szczęście nie mam zakwasów, także ja kontra kondycja = 1:0 dla mnie :)
pozdrawiam wszystkich serdecznie:)




5 komentarzy:

  1. Ja bym pewnie nie mogła ruszyć ręką i nogą ;-)
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jejuś, jak Ty tworzysz te anioły, że tak pięknie wyglądają :-) Słodziaki! Ja już z 10 lat nie jeździłam na rowerze. Pewnie miałabym kosmiczne zakwasy:) Chociaż biorąc pod uwagę dłuuugie co weekendowe spacery po lesie... może nie byłoby tak źle :) Serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale cudenko ! Az mam ochote zjesc bo wyglada jak lukrowany :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za czas poświęcony na obejrzenie moich prac, a także za każde słowo, jakie zechcecie zostawić po sobie.